Aktualności  

Spotkanie branży skórzanej w Poznaniu

Spotkanie branży skórzanej w Poznaniu

Targi Mody 29-31 sierpnia 2011



Targi to nie tylko miejsce podpisywania kontraktów handlowych i pozyskiwania odbiorców. Są również okazją do spotkań i dyskusji o sytuacji w branży.

W czasie każdej edycji Targów Obuwia Skóryi Wyrobów Skórzanych BTS w Poznaniu odbywa się organizowane przez Ogólnopolską Izbę Branży Skórzanej, z udziałem i pomocą MTP, spotkanie producentów i handlowców branży, zrzeszonych w Izbie i do niej nie należących, wystawców oraz gości Targów. Celem takich spotkań jest omówienie sytuacji branży oraz sposoby jej poprawienia. Z reguły uczestniczą w nich przedstawiciele rządu lub władz samorządowych. Tym razem wizyta przedstawicieli Ministerstwa Gospodarki i Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi została odwołana, gdyż, jak oświadczył otwierający spotkanie Prezydent OIBS Kazimierz Klepaczewski: „jak tu zapraszać na spotkanie branżowe poważnych przedstawicieli władz w świetle faktu, że kilku wystawców zrezygnowało z uczestnictwa w Targach w ostatniej chwili, a wielu z tych,którzy mieli przyjechać na samo spotkanie nie dotarło na nie. Jak cię widza, tak cię piszą mówi przysłowie, a z boku widać brak zainteresowania działaniem dla poprawy sytuacji w branży i brak chęci współpracy. Skoro Alessandro Marcucci na Targi przyjechał z Ponte Angola obok Florencji, czyli 1400km od Poznania, prezentując piękną skórę garbowania roślinnego, a wśród wystawców brakuje naszej polskiej garbarni produkującej wcale nie gorszy asortyment, znajdującej się 80 km od Poznania, skoro wśród wystawców prezentujących swoje wyroby są firmy włoskie, hiszpańskie, niemieckie, francuskie czy azjatyckie, a naszych rodzimych producentów nie ma, potrafią tylko narzekać, a nie robią nic dla poprawy swojej sytuacji, to zastanawiam się, o kogo walczymy i kogo reprezentujemy. Regionalne targi dają nadzieję na zbyt, ale to tylko pozory. Musiałem odwołać wizytę przedstawicieli dwóch ministerstw, bo kogo miałem im pokazać i z kim mieliby dyskutować. Dodatkowo gdy doda się do tego prawie całkowity upadek szkolnictwa zawodowego na poziomie zasadniczym, średnim i wyższym, to przyszłość branży widzę w ciemnych kolorach. Dlatego mam nadzieję, że w dyskusji na spotkaniu padną propozycje, które dadzą szansę na poprawę sytuacji”.

Jako pierwszy głos zabrał Leszek Flisek, właściciel firmy „Terra Bis”. Powiedział, że zawsze podawał zebranym informacje o coraz bardziej restrykcyjnych przepisach w dziedzinie ochrony środowiska, tym razem poinformował, że pewne przepisy zostały złagodzone – za brak zbiorczego zestawienie o odpadach lub jego złożenie do marszałka województwa po terminie dotychczasowa kara wynosiła 10tys. zł, teraz grzywna wynosi 500zł, natomiast gdy obowiązany do okazania takiego zestawienia ponownie nie wywiąże się z tego obowiązku, podlega karze pieniężnej wysokości 2tys. zł i taka kara może być wymierzana wielokrotnie, nie może jednak przekroczyć 10tys. zł. Przypomniał także zebranym, że we wszystkich sprawach dotyczących dziedziny ochrony środowiska jest do dyspozycji za pośrednictwem OIBS.

Zbigniew Stasieńko, właściciel Zakładu Garbarskiego „Gofar” oświadczył, że widocznie w branży nie jest jeszcze tak źle, skoro tak mało jej przedstawicieli jest w Poznaniu. Zaznaczył, że konsolidacja branżowa jest praktycznie zerowa, że etyka zawodowa się zmniejsza. Przedsiębiorcy szukają odbiorców indywidualnie, ale nie jest to satysfakcjonujące i przyszłościowe, gdyż np. poważni kontrahenci zagraniczni szukają w Polsce partnerów mogących produkować parę tysięcy metrów skóry dziennie. Tylko w ramach klastrów lub wzajemnej współpracy, łącząc moce przerobowe i finansowe można taki cel osiągnąć, żadne przedsiębiorstwo w Polsce nie jest w stanie indywidualnie sprostać takim wymaganiom. Zaproponował, by Zarząd OIBS zwrócił się z prośba do Rządu o umożliwienie i sfinansowanie, np. ze środków unijnych, występowania polskich firm pod wspólną flagą na prestiżowych targach w Europie i w Azji.

Waldemar Malinowski poparł wypowiedzi przedmówcy, mówił, że dzięki wystawiennictwu na targach, a szczególnie na MTP w Poznaniu,  pozyskał nowych odbiorców i w danej chwili zamówienia od nich przekraczają jego moce przerobowe i że nie jest w stanie zrealizować ich w terminie. Oświadczył, ze potrafimy narzekać, ale to nic nie daje, potrzeba konsolidacji żeby udowodnić, że polskie skóry i wyroby nie odbiegają jakością od zagranicznych, a wręcz są dużo lepsze.

Weronika Zgierska, właścicielka firmy Hollander Hyams Polska przypomniała, że wielu garbarzy narzeka na brak surowca, ale nie do końca mają rację. Prawdą jest, że największym problemem są skóry futerkowe, których uzyskanie jest trudne i coraz bardziej nieopłacalne, ale skór bydlęcych w Polsce nie ubyło, ubój się nie zmniejszył, ale surowiec wykupują głównie odbiorcy z Europy, którzy mają na to gotówkę. Garbarze polscy z powodu zaostrzonych przepisów weterynaryjnych dotyczących składowania skór surowych oraz z powodu braku środków finansowych zmuszeni są do kupowania skór solonych z małych ubojni, dużo gorszej jakości. Surowe skóry niekonserwowane mogą kupować garbarnie duże o dużej mocy przerobowej, kupują je w sezonie podbijając sobie nawzajem cenę. Natomiast o­na kupuje po sezonie, dużo taniej, sprzedaje go później na rynku polskim, ale także go eksportuje. W pełni poparła propozycje przedmówców dotyczące konsolidacji branży i wspólnego wystawiennictwa za granicą. Stwierdziła, że starania o dotacje na wystawiennictwo branżowe mają sens, natomiast promowane misje gospodarcze nic nie dają i środki finansowe, które na nie przeznaczano, powinny być skierowane właśnie na wystawiennictwo w Poznaniu i na prestiżowych targachskórzanych w Europie i Azji.

Na zakończenie Prezydent Izby Kazimierz Klepaczewski przypomniał zebranym o tym, że targi to najtańsza wersja reklamy firmy. Wielu producentów, wytwarzających produkty pod inną marką na zamówienie innych firm, ma tu możliwość pokazania co potrafią. Że na targi przyjeżdża się nie po to, żeby spotkać się ze swoimi odbiorcami i partnerami, ale po to, by pozyskać nowych. Do najbliższej edycji targów w marcu przyszłego roku jest dość dużo czasu i oby ten czas przedsiębiorcy przeznaczyli na przemyślenia nad przyszłością własnych firm i branży. Ponieważ w naturze nie ma próżni, na miejsce czegoś, co zniknie natychmiast wchodzi co innego. Jeśli nie będzie polskich firm prezentujących swoje wyroby, na ich miejsce wejdą firmy zagraniczne oraz importerzy, a to będzie koniec małych i średnich firm branży skórzanej, ale oby taki scenariusz nie pozostał zrealizowany.

Spotkanie branżowe Prezydent Izby zakończył życząc zebranym owocnych transakcji.




Strony internetowe